WYWIAD Z PAWŁEM GOŹLIŃSKIM AUTOREM “AKAN POWIEŚĆ O BRONISŁAWIE PIŁSUDSKIM”

Witajcie nie tak dawno opowiadałem Wam o tajemniczym ludzie Ajnu z Hokkaido. Na początku października ukazała się pierwsza w Polsce książka o Bronisławie Piłsudskim, a dokładniej powieść biograficzna “Akan powieść o Bronisławie Piłsudskim”.
Udało się zapoznać z “Akanem” i skontaktować z Panem Pawłem Goźlińskim autorem powieśći i porozmawiać o inspiracjach. Po prezentacji zapraszam na wywiad.
JA Może na początek opowie Pan kiedy po raz pierwszy zetknął się Pan z historią Bronisława Piłsudskiego i Ajnami ?

Pan Paweł To wbrew pozorom trudne pytanie, bo trochę niezręcznie mi odpowiedzieć, że nie pamiętam. Ale taka jest prawda. Bronisław, badacz Ajnów chodził za mną bardzo długo i bardzo długo nabierałem odwagi, żeby zacząć o nim pisać.

JA Rozumiem. myślałem, że tak jak ja jest Pan pasjonatem Japonii i w ten sposób dowiedział się Pan o Bronisławie i Ajnach. W pewien sposób rozumiem te odczucia bo odkąd opowiadam o kraju wschodzącego słońca też chciałem w pewien sposób przybliżyć ludziom Bronisława i ten tajemniczy lud z Hokkaido. Tak więc przejdziemy do następnego pytania.
Od czego rozpoczął Pan przygotowania do napisania powieści “Akan” ? W zasadzie czemu wybrał Pan taką formę, a nie na przykład reportaż lub dokument ?

Pan Paweł Odpowiedź oficjalna: biografia Bronisława Piłsudskiego jest tak pełna luk, pytań bez jednoznacznych odpowiedzi, niejasności, że pisząc uczciwą rzecz z półki non-fiction musiałbym zatrzymać się na poziomie owych pytań lub snuć hipotezy. Powieść daje możliwość eksplorowania tego, co niezdokumentowane, niedokończone, niewypowiedziane. Skok z rzeczywistości w fikcje jest zawsze ryzykowny, ale ja lubię takie ryzyko.
Nieoficjalna: na co dzień, jako redaktor, pracuję z reporterami i autorami uprawiającymi literaturę faktu. Własne pisanie jest między innymi odskocznią od tej codzienności, więc skaczę i ląduję po stronie fikcji.
A od czego zacząłem? Od dokumentacji. Czy pisze się biografię, czy powieść i tak trzeba najpierw przeczytać tak dużo, jak się da z tego, co napisano o bohaterze. I co on sam napisał.

JA Doskonale rozumiem. Może uzna Pan to za żart lub ironizowanie, ale w mojej wyobraźni przedstawia się to tak po Pańskiej odpowiedzi jakby sam Bronisław przyszedł do Pana i powiedział, a teraz opowiem o swoim życiu poto by ktoś to napisał. Dobrze zatem kolejne pytanie.
“Akana” rozpoczyna Pan od strony Wacława Sieroszewskiego autora “Wśród kosmatych ludzi”, a nawet daje Pan powieściowemu Sieroszewskiemu opowiedzieć nam różne wątki dotyczące jego wcześniejszego życia oraz zesłania. Proszę powiedzieć skąd inspiracja by tak akurat rozpocząć i by wyprawę na Hokkaido opowiedzieć właśnie z jego punktu widzenia ?

Pan Paweł To klasyczny chwyt w powieści biograficznej: narrator, który “zbliża się” do bohatera i opowiada o tym zbliżaniu, zwykle zdając przy tym relacje ze swojej klęski, bo tylko ociera się o “prawdę”.
Tak skonstruowanych jest wiele powieści, wiele filmów biograficznych. Szczęśliwie nie musiałem wymyślać takiego przewodnika/narratora. Miałem Sieroszewskiego.

JA Rozumiem bo przyznam, że to bardzo ciekawe. No, a sam Sieroszewski też ciekawa postać. Panie Pawle przejdziemy zatem do następnego pytania.
W powieści podaje Pan inne przyczyny i okoliczności wyjazdu Sieroszewskiego na Hokkaido niż podaje autor “Wśród kosmatych ludzi”. Skąd inspiracja by powiązać to z listami Bronisława Piłsudskiego, które wysyłał do brata ?

Pan Paweł Nie było żadnych inspiracji. Była potrzeba silniejszego powiązania obydwu postaci i mocniejszego motywu, powodu, dla którego narrator wyrusza by spotkać się z Bronisławem Piłsudskim. Listy – apokryficzne rzecz jasna – okazały się rozwiązaniem.

JA Doskonale to Panu wyszło. Strasznie mocne powiązanie i można powiedzieć, że brzmi bardzo logicznie. Przechodzimy zatem dalej.
Na Hokkaido Sieroszewski czekając na Bronisława spotyka innego badacza. Postacią tą był John Batchelor. W jaki sposób ten powieściowy różni się od prawdziwej postaci ?

Pan Paweł Ha, ha. Nie wiem, nigdy nie spotkałem wielebnego Bachelora.

JA Tak i raczej nikt z nas nie pozna. W pytaniu chodziło mi bardziej ile to inspiracja, a ile coś co wynika z dokumentów o tym badaczu i jego zapisków. Czy poznał go Pan choć trochę. Przechodzimy do następnej kwestii.
Nareszcie przechodzimy do Bronisława. Sam Pan przyznaje, że materiałem do najmłodszych lat życia Bronisława był jego dziennik. Czy miał Pan jeszcze jakieś inspiracje opowiadając o dzieciństwie i młodości badacza Ajnów ?

Pan Paweł Przede wszystkim inspiracją była moja podróż do Wilna i Zułowa, spacery po miejscach związanych z dzieciństwem braci Piłsudskich. Czytałem też inne książki – powieściowe i wspomnieniowe – o ich dzieciństwie. Ale prawdę mówiąc były one mdłym czytankami, więc odbijałem się od nich raczej, a nie inspirowałem nimi.

JA Rozumiem zatem, że oprócz dzienników i wspomnień Bronisława nie ma żadnych porządnych materiałów dotyczących jego dzieciństwa. Tak więc w jakiś sposób odtworzenie tego etapu życia Bronisława w powieści musiało być trudne.Przejdziemy zatem do kolejnego pytania i kolejnego etapu życia Bronisława.
Młody Bronisław rozpoczyna studia w Petersburgu. Dochodzi do zamachu. W “Akanie” Bronisław również zna uczestników zamachu, ale można odnieść takie wrażenie, że młody Bronisław do pewnego momentu domyśla się tylko kto może być celem jego przyjaciół spiskowców. Skąd taki pomysł ?

Pan Paweł Do próby zamachu – powiedzmy sobie od razu. A skąd pomysł? Szczerze mówiąc tak mało wiemy o tym, co Bronisław wiedział, czego nie wiedział, czy zeznawał prawdę, czy tylko trzymał się pewnej linii obrony, że pozostają spekulacje.

JA Tak i dla ścisłości trzeba dodać, że nieudanej próby. Niedoszli zamachowcy i nasz bohater siedzą w areszcie i czekają na proces. To właśnie z nim związane jest następne pytanie, które teraz zadam.
Mamy śledztwo oraz proces zamachowców i Bronisława. Wspomina Pan w posłowiu skąd wziął Pan informacje o przebiegu procesu, ale czy czerpał Pan inspiracje z jeszcze innych materiałów i czy wypowie się Pan szerzej na ten temat?

Pan Paweł Sam proces jest w “Akanie” epizodem, nie robiłem więc szczegółowej kwerendy, wystarczyła książka Łukaszewicza i zasoby polskiego oraz rosyjskiego internetu.
Kluczowa była dla mnie informacja o roli jednego z uczestników spisku i o sądzie na nim dokonanym przez współwięźniów na Sachalinie (szczegółów zdradzać nie będę, to byłoby spojlerowanie��). Pisał o tym profesor Łatyszew w swojej książce o Piłsudskim na Sachalinie. Resztę informacji łatwo znaleźć w rosyjskojęzycznym internecie. Naprawę daleki jestem od fetyszyzowania dokumentacji. Dziś, 50 lat po wynalezieniu internetu, dokumentacja jest stosunkowo łatwym zajęciem, choć czasochłonnym.

JA Doskonale rozumiem i co do spojlerów zgadzamy się. Udajmy się zatem razem z naszym bohaterem na Sachalin.
Bronisław dociera na miejsce swojego zesłania na Sachalin. Skąd pomysł by na początku prowadzenie stacji meteorologicznej powierzyć innemu zesłańcowi, a dopiero potem wprowadzić na chwilę w tą rolę Bronisława ?

Pan Paweł Dlatego, że tak było w rzeczywistości. To jego przyjaciel, Juwaczew, który miał doświadczenie meteorologicze ze służby w marynarce, dostał zadanie opieki nad meteostacją w Rykowskim. Tam, gdzie mogłem, i gdzie służyło to powieści, starałem się podążać za faktami.

JA Doskonale rozumiem i wiem. chodziło o ukazanie odbiorcom bardziej Pańskich inspiracji. Przejdziemy zatem do kolejnej kwestii.
Wspomina Pan w posłowiu, że był Pan na Sachalinie. Proszę powiedzieć czy dalej jest to takie straszne miejsce jak w czasach gdy był tam Bronisław ?

Pan Paweł Hm, nie wydaje mi się, żeby Sachalin – również w “Akanie” – był strasznym miejscem. Raczej to, co ludzie zrobili z wyspą jest straszne. “Było więzienie, jest więzienie” – tak mówią o swoim życiu mieszkańcy. Mimo to zakochałem się w tej wyspie.

JA Można i tak powiedzieć. Panie Pawle przejdziemy zatem do kolejnego pytania. Skoro mówimy już o podróżach to czy odwiedził Pan jeszcze jakieś inne miejsca związane z Bronisławem oprócz Sachalinu ?

Pan Paweł Tak jak wspominałem, odwiedziłem Wilno i Zułów, byłem też rzecz jasna w Paryżu a w Londynie odnalazłem japoński ogród, ostatni skrawek wystawy Brytyjsko-Japońskiej, na której Bronisław Piłsudski po raz ostatni spotkał Ajnów. Na Hokkaido zabrakło czasu i pieniędzy.

JA To odbył Pan sporo podróży w ramach przygotowań do napisania “Akana”. Uważam, że to wspaniale, że została taka pamiątka po tej wystawie. Przechodzimy zatem do kolejnej kwestii.
Bronisław spotyka w końcu Lwa Sternberga. Jak daleko ten powieściowy różni się od prawdziwego ?

Pan Paweł Tak jak w wypadku Bachelora – trudno powiedzieć. Na pewno – dla kontrastu między bohaterami – wyostrzyłem jego niezbyt korzystne cechy i wyposażyłem w różne obsesje. Oczywiście beletrystyczny charakter ma wspólna wyprawa Sternberga i Piłsudskiego przez Sachalin. W rzeczywistości nie miała i nie mogła mieć miejsca.

JA Tak oczywiście, że nie miała miejsca. Pytanie miało służyć tylko temu by ukazać bardziej inspiracje. Przechodzimy zatem do kolejnego pytania.
W końcu ważny etap o ile nie najważniejszy badania Bronisława i Sieroszewskiego nad Ajnami na Hokkaido. Bardzo dokładnie opowiada Pan ten etap. Korzystał Pan z jeszcze jakiś materiałów oprócz “Wśród kosmatych ludzi” oraz listów Bronisława ?

Pan Paweł Owszem, chociażby ze wspomnień pewnego Amerykanina, który wyruszył na Hokkaido, by sprowadzić Ajnów na Wystawę Światową w St Louis. Inspirowały mnie prace Bachelora a nawet współczesne albumy, które pokazują dzisiejszych Ajnów. Jednak głównym źródłem był oczywiście artykuł Sieroszewskiego i wyobraźnia.

JA Bardzo dziękuję za opowiedział Pan o swoich inspiracjach. Było to bardzo ciekawe i bardzo Panu dziękuję.

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *