NIEWIDOMY VS DEMONICZNE AUTOMATY

Witajcie, moi drodzy. Dziś zajmiemy się bardzo bulwersującym tematem faktoidów na temat
Japonii. Specjalnie do tego wpisu wybrałem według mnie jeden z bardziej bulwersujących.

Na samym początku jednak wyjaśnijmy sobie, czym jest faktoid. Określenia tego używamy w odniesieniu do informacji, która uważana jest za prawdziwą, ponieważ została podana przez
media lub – w naszych czasach – jakiś kanał na yt bądź blog. Pojęcie faktoidu na początku lat 70 xx wieku stworzył Norman Mailer, biograf Marilyn Monroe. To co, jesteście gotowi na ostrą jazdę bez trzymanki ?? To ruszamy !!!

Przedstawiam Wam siewcę faktoidów odnośnie Japonii, a mianowicie kanał na youtube, Planeta faktów. Na początek trochę informacji. Kanał podaje, że jest jednym z największych
Polskich kanałów na youtubie i posiada 2,6 milionów subskrybentów. W filmie dostępnym na tym kanale, noszącym tytuł “10 najdziwniejszych automatów sprzedających na świecie”, pojawia się informacja, że w Japonii psy oraz koty sprzedaje się z automatów. Oczywiście jest to faktoid. Wyjaśnimy sobie teraz, jak w rzeczywistości sprzedaje się zwierzęta w Kraju Wschodzącego Słońca.
W godzinach, w jakich sklepy ze zwierzakami w Japonii są otwarte, małe szczeniaki oraz koty przebywają w specjalnych boksach, w których mają coś do jedzenia, picia, zabawy, i ludzie przychodzący do takiego sklepu mogą oglądać zwierzaki w takich właśnie boksach. Natomiast w czasie, gdy sklep jest nieczynny, zwierzaki przebywają w specjalnie przygotowanych pomieszczeniach na zapleczu, gdzie znajdują się kojce i wszystko, czego zwierzętom potrzeba.
Pragnę Wam teraz o czymś jeszcze opowiedzieć. Pewna osoba, która wiedziała, co zamierzam przyszykować, przysłała mi link do wpisu na portalu DinoAnimals.pl o kupnie zwierzęcia w Japonii. Zapoznałem się z nim i byłem bardzo zszokowany. Okazało się, że autor tego wpisu nie powiela faktoidu o tych nieszczęsnych automatach, ale wie, jak jest w rzeczywistości. Moje zdziwienie zostało pogłębione tym, że redakcja portalu nie zajmuje się Japonią – a to ja jestem otaku Japonii – tak samo, jak ja. Skontaktowałem się z redakcją i przekazałem swoje wielce pozytywne reakcje odnośnie ich wpisu. Tu chciałbym dodać jeszcze coś o DinoAnimals.pl. To największy portal w Polsce, który zajmuje się zwierzętami, roślinami oraz dinozaurami. W ciągu roku dociera do sześciu milionów odbiorców.
Dowiedziałem się, że informacje na temat sprzedaży zwierząt w Japonii przekazała im znajoma, która mieszka w Japonii. Zacytuję Wam teraz mały fragmencik z tego wpisu. Link do całości znajdziecie na końcu oraz w komentarzu na fanpage. Oto cytat:

“Ich życiowy start w sklepowej klatce z pleksi z jednej strony nie jest znowu taki tragiczny – dają pić, dają jeść, jest ciepło, bezpiecznie i czysto…”
Może powiecie, że się czepiam, ale autorka wpisu nie podaje ceny zwierząt, tylko uogólnia, twierdząc, że małe szczeniaki są w Tokio drogie. Pamiętajcie jednak, że przy tych wszystkich plusach, które wymieniłem, to jest taki naprawdę malutki minus. Autorka wpisu porusza też kwestię wyprowadzania psa na spacer w Tokio, opowiada o paru innych prawdziwych rzeczach.
Pragnę wyrazić jeszcze jedną myśl i bardzo pogratulować zarówno redakcji bloga, jak i autorce wpisu za to, że mówią, jak rzeczywiście jest ze sprzedażą zwierząt w Japonii. Moja ocena tego wpisu to takie mocne 4,5/5. Zastanawiam się skąd wzięła się ta nieprawdziwa informacja o tych przeklętych, nieistniejących automatach. Musiałem tu podać jeden przykład szerzenia tego faktoidu, ale inne wielkie kanały również to robią…

Moi drodzy myślę, że na tym zakończymy. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten clickbajtowy tytuł, ale uznałem, że taki tytuł świetnie się nada do tego tematu. Mogę Wam obiecać, że w najbliższym czasie pojawią się jeszcze dwa takie wpisy. Trzymajcie się.

Link do wpisu DinoAnimals pl https://dinoanimals.pl/zwierzeta/psy-w-japonii-psie-szalenstwo/

4 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *